Jak się z Gazdą grało i śpiewało

Franciszek Gazda urodził się 8 lutego 1910 r. w Morawskiej Ostrawie,

gazda jako syn Wojciecha i Franciszki z domu Pasternak. Ojciec, z zawodu hutnik, powrócił z pierwszej wojny światowej jako inwalida niezdolny do pracy w swoim zawodzie. Za oszczędności i sprzedane mienie rodzina postanowiła przenieść się do odrodzonej Polski, gdzie w Brodach koło Kalwarii Zebrzydowskiej zakupiła małe gospodarstwo rolne. Tu Franciszek ukończył szkołę powszechną, a następnie, już w Krakowie, ósmą klasę szkoły wydziałowej. Dalszą naukę kontynuował w Państwowym Seminarium Nauczycielskim w Krakowie. Tutaj zetknął się z młodzieżowym ruchem krajoznawczym i ludoznawczym i wybitnymi animatorami tego ruchu, m.in. z prof. Leopoldem Węgrzynowiczem, etnografem i geografem, z prof. Adolfem Chybińskim, muzykiem i folklorystą, prof. Tadeuszem Sewerynem, etnografem i wielu innymi.

Po ukończeniu seminarium z trudem uzyskał pracę kontraktową w Siedlcach na Podlasiu. W szkole, gdzie nauczał, zorganizował międzyszkolny chór, a inne chóry istniejące w okolicy pobudził do żywszej działalności. Wkrótce zorganizował też konkurs tychże chórów z okazji pierwszego Święta Pieśni, którego był duszą, inicjatorem i organizatorem.

Dwa lata intensywnej pracy nauczycielskiej i społecznej odbiły się na jego zdrowiu; lekarze stwierdzili początki gruźlicy. Wilgotny klimat Podlasia sprzyjał chorobie. W tej sytuacji Franciszek Gazda był zmuszony przerwać pracę. Wrócił do swoich rodziców w Brodach, gdzie poddał się leczeniu. Nie chcąc stracić czasu, zapisał się na roczny kurs rolniczo-oświatowy, zorganizowany w latach 1931/32 przez Związek Nauczycielstwa Polskiego.

W 1932 r. uzyskał posadę w Zawoi na Przysłopiu, z poleceniem zorganizowania tu jednoklasowej szkoły powszechnej, jako czwartej z kolei szkoły w tej miejscowości. Przybył tam w okresie letnich wakacji, aby przygotować izbę lekcyjną i mieszkanie dla siebie. Oczarowany krajobrazem babiogórskim, po zapoznaniu się z terenem przysiółka, jakim był odległy od centrum wsi Przysłop, wyruszył w okolice na pierwsze wycieczki: na Magurkę, Kiczorę, Jałowiec, Czerniawą Suchą, Mędralową, następnie na Halę Krupową, Police, Krowiarki i Babią Górę. Wkrótce w Zawoi Przysłopiu zaczął gromadzić koło siebie młodzież i starszych, organizując tu zespół regionalny i kapelę. Wiele czasu zajęło mu odtworzenie męskiego stroju Górali Babiogórskich, który w latach 30. XX wieku zanikł już prawie zupełnie. W pracy tej przydała się Franciszkowi Gaździe wyniesiona z czasów szkolnych znajomość z prof. Tadeuszem Sewerynem, dyrektorem Muzeum Etnograficznego w Krakowie. Dzięki jego pomocy dotarł do dokumentacji stroju znajdującej się w archiwum Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie.

Dwa lata intensywnej pracy nauczycielskiej i społecznej odbiły się na jego zdrowiu; lekarze stwierdzili początki gruźlicy. Wilgotny klimat Podlasia sprzyjał chorobie. W tej sytuacji Franciszek Gazda był zmuszony przerwać pracę. Wrócił do swoich rodziców w Brodach, gdzie poddał się leczeniu. Nie chcąc stracić czasu, zapisał się na roczny kurs rolniczo-oświatowy, zorganizowany w latach 1931/32 przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. W 1932 r. uzyskał posadę w Zawoi na Przysłopiu, z poleceniem zorganizowania tu jednoklasowej szkoły powszechnej, jako czwartej z kolei szkoły w tej miejscowości. Przybył tam w okresie letnich wakacji, aby przygotować izbę lekcyjną i mieszkanie dla siebie. Oczarowany krajobrazem babiogórskim, po zapoznaniu się z terenem przysiółka, jakim był odległy od centrum wsi Przysłop, wyruszył w okolice na pierwsze wycieczki: na Magurkę, Kiczorę, Jałowiec, Czerniawą Suchą, Mędralową, następnie na Halę Krupową, Police, Krowiarki i Babią Górę.

Wkrótce w Zawoi Przysłopiu zaczął gromadzić koło siebie młodzież i starszych, organizując tu zespół regionalny i kapelę. Wiele czasu zajęło mu odtworzenie męskiego stroju Górali Babiogórskich, który w latach 30. XX wieku zanikł już prawie zupełnie. W pracy tej przydała się Franciszkowi Gaździe wyniesiona z czasów szkolnych znajomość z prof. Tadeuszem Sewerynem, dyrektorem Muzeum Etnograficznego w Krakowie. Dzięki jego pomocy dotarł do dokumentacji stroju znajdującej się w archiwum Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie.
Pierwsze występy stworzonego przez Franciszka Gazdę zespołu, nazwanego Babiogórcy, miały miejsce w Zawoi podczas lokalnych uroczystości szkolnych i regionalnych. Zespół zadziwił tutejszych mieszkańców pięknymi dawnymi strojami, których tu od lat już nie widziano. Pierwszy poważny występ poza wsią miał miejsce w sierpniu 1935 r. na Święcie Gór w Zakopanem.

Niewątpliwym sukcesem zespołu był występ na Tygodniu Gór w 1937 r. w Wiśle. Babiogórcy zaprezentowali tam widowisko folklorystyczne wyreżyserowane przez Franciszka Gazdę pt. Hej, chłopcy, na Mazury, opowiadające o sezonowych wędrówkach za pracą Górali Babiogórskich. Rękopis tego unikalnego scenariusza znajduje się obecnie w zbiorach Archiwum Muzeum Etnograficznego im. Seweryna Udzieli w Krakowie. Cieszący się dużym uznaniem zespół występował też na Zamku Królewskim w Warszawie, zaproszony tam przez honorowego obywatela Zawoi generała Tadeusza Kasprzyckiego. Oklaskiwali wtedy Babiogórców prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Ignacy Mościcki, marszałek Polski Edward Rydz-Śmigły oraz prezydent miasta Warszawy Stefan Starzyński. Zespół występował także wielokrotnie w różnych miastach Polski.
W 1938 roku ukazał się drukiem śpiewnik autorstwa Franciszka Gazdy pt. Babiogórskie pieśni z Zawoi w układzie na 3 i 4 głosy równe. Zbiorek ten zawiera piętnaście unikalnych melodii babiogórskich pieśni. Został wydany przez Małopolski Związek Teatrów i Chórów Ludowych w Krakowie przy współudziale Kuratorium Okręgu Szkolnego Krakowskiego. W tym samym roku Franciszek Gazda opuścił Zawoję zmuszony do tego stanem zdrowia. W roku szkolnym 1938/39 otrzymał posadę kierownika szkoły w Skawie koło Rabki. Jak zawsze aktywny podjął tu trud budowy nowej szkoły, organizując równocześnie chór, zespół muzyczny i kursy dokształcające dla dorosłych.

Po wybuchu II wojny światowej wyruszył, jak wielu innych, na uciekinierkę, z której powrócił już 15 września. Pracował nadal w szkole do 1 maja 1940 r. Od samego początku podjął współpracę z ruchem oporu. Władze niemieckie podejrzewające go o taką działalność przeniosły Franciszka Gazdę do szkoły nr 2 w Cichym koło Czarnego Dunajca i powierzyły mu tu stanowisko kierownika tej placówki. W Cichym pracował do końca wojny, prowadząc równocześnie tajne nauczanie. Po wojnie 24 maja 1945 r. objął kierownictwo szkoły w Pielgrzymowicach koło Pszczyny. Również na tym terenie prowadził ożywioną działalność społeczną. W 1951 r. podjął pracę jako kierownik Szkoły Podstawowej nr 3 w Raciborzu. Pracował tu do 1968 r., kiedy to objął kierownictwo szkoły nr 6 w tejże miejscowości. Zmarł w dniu 22 lutego 1969 r. w Cieszynie w wieku 59 lat. Po opuszczeniu Przysłopia Zawoi już więcej nie odwiedził.


Opracowała: Wanda Bucka