REGIONALNA IM. FRANCISZKA GAZDY
W DOMU STRAŻAKA NA PRZYSŁOPIU

W związku z likwidacją przysłopskiej szkoły, istniejąca w niej od kilkunastu lat Izba Regionalna im. F. Gazdy, została w sierpniu br. przeniesiona do Domu Strażaka na Przysłopiu. Jej zbiory można oglądać każdego dnia. Klucze można pobrać w pobliskim sklepie Pana Krzysztofa Pieroga. O Przysłopiu z dawnych lat chętnie opowiada mieszkająca w sąsiedztwie Babcia Herminka - Pani Hermina Spyrka. Opiekunem Izby jest Krystyna Wajdzik.

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

DSC05000

Nagroda dla książki „Przysłop z widokiem na historię”

IMG 0936

W piątek - 26.10.2018 r. w ramach Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie miało miejsce ogłoszenie wyników i wręczenie nagród oraz wyróżnień dla laureatów 3. Międzynarodowego Konkursu „Najlepsze wydawnictwa o górach”.
O laury walczyło 138 tytułów z 38 firm wydawniczych z 7 krajów.

Jednym z laureatów tego konkursu zostało Stowarzyszenie na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju „Przysłop” za książkę pt. „Przysłop z widokiem na historię”,przygotowaną przez zespół redakcyjny w składzie: Jan Żurek, Krystyna Wajdzik, Elżbieta Żurek, Anna Świtek, Zofia Drabek i O. Romuald Wilk. Opracowanie, którego promocja odbyła się w połowie sierpnia br., zdobyło III miejsce w kategorii „Popularnonaukowe, monografie i inne”, w szczególności za oryginalny materiał dokumentujący historię Przysłopia, niezwykle malowniczego miejsca położonego na styku trzech gmin: Makowa Podhalańskiego, Stryszawy oraz Zawoi, z przepięknym widokiem na Babią Górę.

Nagrodę odebrał Pan Jan Żurek, pomysłodawca przygotowania tego opracowania
oraz jeden z jego redaktorów. W uroczystości wręczenia nagród uczestniczył również Pan Czesław Spyrka - autor rozdziału opowiadającego udokumentowaną historię z roku 1944, związaną z oddziałem partyzanckim „Garbnik”, dowodzonego przez Czesława Świąteckiego -ps. „Surma”, zatytułowaną „Między cudem a przeznaczeniem” wraz z małżonką.

„Przysłop z widokiem na historię” wieńczy działalność Stowarzyszenie na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju „Przysłop” w Zawoi, którego głównym celem było wspieranie Szkoły Podstawowej nr 4 im. Św. Rafała Kalinowskiego. Niestety władze Zawoi uskuteczniły swoje wieloletnie plany doprowadzając do likwidacji szkoły, która jednocześnie była „głównym zwornikiem jedności Przysłopian”. Historia przysłopskiej szkoły, stanowiąca jeden z rozdziałów nagrodzonej książki, rozpoczyna się od lat 30-tych XX wieku. Wtedy nauczanie prowadzono tylko zimą w prywatnych chałupach, potem zbiórka pieniędzy na kupno działki w ciężkich, powojennych latach 50-tych, następnie budowa szkoły przez tutejszych mieszkańców systemem gospodarczym, w czynie społecznym. Po latach pracy przyszedł czas na osiągnięcia uczniów i wizyty ważnych osobistości, takich jak Prezydent Ryszard Kaczorowski. Potem kilkunastoletnie, spektakularne działania rodziców, żeby szkoła istniała, żeby dzieci nie musiały dojeżdżać, niestety zakończone likwidacją.
Obecnie w budynku szkoły na Przysłopiu mieści się Dom Dziennego Pobytu dla seniorów.

Ponadto tegoroczne obchody 100-lecia odzyskanie przez Polskę niepodległości, zachęciły inicjatorów zebrania niezwykle ciekawych wspomnień najstarszych mieszkańców Przysłopia oraz wiadomości spisanych w kronikach przysłopskich instytucji i organizacji
w jednym miejscu. Książka „Przysłop w widokiem na historię” zawiera mnóstwo zdjęć znakomicie dokumentujących życie tutejszych ludzi.

Do wydania tej książki w nakładzie 700 egz. znacząco przyczynili się także sponsorzy: Małgorzata i Józef Basiura, Lucyna i Aleksander Biłka, Leszek Ciupiński, Gmina Maków Podhalański, Gmina Stryszawa, Kamila i Ireneusz Karpeta, Joanna i Grzegorz Pierog, Katarzyna i Michał Pierog, Agata i Krzysztof Pluta, Katarzyna i Janusz Pluta, Urszula i Stanisław Toczek, Krystyna i Lucjan Wajdzik, Małgorzata i Zbigniew Wcisło, Elżbieta i Jan Żurek.

Egzemplarze „Przysłopia z widokiem na historię” trafiły nieodpłatnie do mieszkańców Przysłopia, zostały również przekazane do bibliotek szkolnych i gminnych. Ostatnie egzemplarze można zakupić w „Beskidzkim Raju”.

                                                                                     Krystyna Wajdzik

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

2

IMG 0911

 

 

DSC00092

70-lecie ocalenia osiedla Spyrkówka

W dniu 2 sierpnia 1944 roku na Spyrkówce, w miejscu odległym od bezpośrednich działań wojskowych, miał miejsce się prawdziwy wojenny dramat.
Kilkunastoosobowy oddział partyzancki AK „Garbnik" pod dowództwem Czesława Swiąteckiego ps. Surma przekraczał biegnącą m.in., wzdłuż tej drogi granicę między Rzeszą i Generalną Gubernią. Partyzanci przewozili na furmankach broń, która dwa dni wcześniej została zrzucona w okolicy góry Chełm koło Budzowa z brytyjskiego samolotu startującego z lotniska we Włoszech.
Gdy rankiem w święto Matki Bożej Anielskiej dotarli w te okolice, a dokładnie Zaborem, pytali o drogę na Polonkę (obecnie znajduje się tam hotel „Beskidzki Raj").
Porucznik Surma rozmawiał wtedy z Władysławem Basiurą. Dopytywał o niemiecki patrol, który często przechadzał się wzdłuż granicy.
Pomimo niesprzyjającej pory dnia, partyzanci postanowili pójść dalej. Było to 15-16 osób oraz furmani.
Gdy dotarli do kapliczki Matki Bożej usłyszeli groźne „Halt! Halt!"
Jak wspominał najmłodszy z tego oddziału, nieżyjący już Eugeniusz Smoczek ps. Mrówka, partyzanci musieli użyć broni. Rozległa się seria strzałów. Dla dwóch żołnierzy niemieckich, były to strzały śmiertelne. Trzeci z patrolu uciekł, przez Mułakę w kierunku Stryszawy. Partyzanci zmienili kierunek swojej drogi. Zamiast w górę, pojechali w dół. Rozładowano furmanki, które zawróciły, zaś partyzanci ukryli broń i w potoku (na wysokości domu pana Krzysztofa Pieroga). Tam wyczekiwali dalszych wydarzeń.

Po niedługim czasie na Spyrkówce pojawili się Niemcy – oddział wrogiego wojska w celu likwidacji Spyrkówki przyszedł od strony Huciska. Niemcy zwołali wszystkich Spyrkowian, w pobliżu kapliczki. Wypytywali o partyzantów i o poranną strzelaninę. Zagrozili, że wszystkich rozstrzelają, a domy spalą ... .
Groźby wydawały się być tym bardziej realne, że 4 miesiące wcześniej, w kwietniu na Makowskiej Górze straciły życie 43 osoby. Niemcy spalili też wszystkie domy na osiedlu Zagórze.
Ten tragiczny scenariusz, na szczęście nie został powielony na Spyrkówce. Bowiem Niemcy po kilku godzinach opuścili to miejsce. Zaś przerażeni i zmęczeni od panującego wtedy upału oraz spragnieni wody, ale jakże szczęśliwi Spyrkowianie mogli wrócić do swoich domów.

Dlaczego tak się stało?

Nawet dzisiaj, po 70 latach od tego wydarzenia nie jest znana odpowiedź na to pytanie.
Ale wiadomo, że działo się to w święto Matki Bożej Anielskiej, w dniu zawojskiego odpustu.
Wiadomo, że pluton egzekucyjny stał kilkadziesiąt metrów od kapliczki, która stoi tu od 1870 roku. Można być przekonanym, że usta stojących przed plutonem egzekucyjnym ludzi szeptały „Zdrowaś Maryja", a serca przygotowywały się na śmierć.

Z tymi ludźmi prawdopodobnie łączył się też w modlitwie zawsze ufający Matce Bożej partyzancki dowódca „Surma", ukryty wraz z innymi partyzantami w Straconym Potoku.
Tak pokrótce można streścić wydarzenia, które mieszkańcy Spyrkówki i okolicznych osiedli uczcili 2 sierpnia 2014 r.
Potomkowie osób stojących siedemdziesiąt lat temu przed plutonem egzekucyjnym, a jednak ocalonych od śmierci, pragną, aby kolejne pokolenia pamiętały. Dlatego postanowili umieścić przy spyrkowskiej kapliczce Matki Bożej pamiątkową tablicę.
Pomysłodawcą jest Pan Czesława Spyrki, uczestnik tamtych wydarzeń. Wprawdzie miał wtedy 2 i pół roku. Lecz przez lata swojego dzieciństwa i młodości chętnie przysłuchiwał się rozmowom i wspomnieniom na temat tych wydarzeń.
Zaś jakiś czas temu postanowił zebrać materiały dotyczące tej sprawy. Dzięki temu mamy dzisiaj bardzo szczegółowy i obszerny opis tamtych wydarzeń zawarty w opracowaniu pt. „Między cudem a przeznaczeniem".
Pan Czesława Spyrka ufundował również pamiątkową tablicę, która na prośbę mieszkańców Spyrkówki została przez niego odsłonięta, a następnie poświęcona przez o. Jakuba Jaroszewicza – proboszcza parafii św. Józefa Robotnika na Zakamieniu.

Po poświęceniu tablicy miała miejsce msza św., w której oprócz żyjących jeszcze uczestników tamtych wydarzeń i mieszkańców Spyrkówki i całego Przysłopia uczestniczyli też radni oraz pan Rafał Lasek - wójt Gminy.

Krystyna Wajdzik

Polityka prywatności:

  1. Kiedy wchodzisz na strony naszych witryn, na dysku Twojego komputera mogą być zapisywane tzw. ciasteczka (ang. cookies), czyli niewielkie pliki tekstowe wysyłane przez nasz serwer albo serwer Google.
  2. Z naszego serwera wysyłamy pliki ciasteczek wyjątkowo. Służą one zapamiętaniu preferowanego wyglądu stron, ustawionego przez użytkowników, np. rozmiaru czcionki, odnotowaniu faktu głosowania w prowadzonych ankietach albo wykonaniu przez użytkownika kilkuetapowych czynności (np. dodania artykułu, dokonania zakupu w naszym sklepie internetowym). Korzystamy również z ciasteczek służących dopasowaniu wyświetlanych reklam do zainteresowań odwiedzających witryny.
  3. Zapisywanych na Twoim komputerze informacji wysyłanych z naszego serwera nigdzie nie gromadzimy i w żaden sposób nie przetwarzamy.
  4. Oprócz ciasteczek wysyłanych z naszego serwera za pośrednictwem naszych witryn wysyłane są cookies firmy Google, które służą dopasowaniu reklam wyświetlanych w modułach Google do Twoich zainteresowań.
  5. W każdym momencie możesz wyłączyć możliwość zapisywania wszystkich lub niektórych ciasteczek poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.
  6. Jeżeli zdecydujesz się na odrzucenie wszystkich ciasteczek, nie będzie możliwe korzystanie z niektórych treści treści i usług udostępnianych w naszych witrynach, w szczególności wymagających logowania. Wyłączenie ciasteczek nie powoduje natomiast braku możliwości przeglądania stron w naszych witrynach.