SZACHY DLA TRÓJKI GRACZY

Stryszawa 656a, tel. 503196780

zawoja przysłop001
Pan Jan Żurek z zawodu leśnik, z domu rodzinnego wyniósł umiejętność „dłubania w drewnie". Początkowo były to różnego rodzaju półeczki i pudełka by w końcu zająć się tylko produkcją szachów. Rozmyślania na ideą dobra i zła doprowadziły do stworzenia szachownicy dla trzech graczy. Plansza ma kształt sześciokąta foremnego, podzielona jest na 96 pól, trzy strefy dla trzech graczy po 32 pola. Gra się identycznymi figurami i stosuje się te same zasady, co w szachach klasycznych.

Ważne jest zakończenie partii. Gra się do momentu zadania pierwszego mata, wygrywa tylko ten z graczy, który mata zadał a zarówno ten, który mata otrzymał jak i ten trzeci, który – czy biernie czy czynnie – uczestniczył w zadaniu mata, obydwaj przegrywają. Wymusza to na każdym z graczy zasadę obrony najsłabszego gracza i to obrony we własnym interesie.

Trojaczki produkowane są z drewna lipy, topoli, osiki, buku i jaworu. Tradycyjnie prace wykończeniowe wykonywane są ręcznie. Oprócz szachów dla trójki graczy Pan Jan produkuje szachy tradycyjne różnej wielkości i formy a także warcaby.

Pan Żurek jest właścicielem wzoru przemysłowego Skrzynka drewniana z szachownicą a produkt otrzymał Znak Promocyjny "Łączy nas Babia Góra" w roku 2005.

Jak powstały szachy dla trójki

„Od Sokratesa po dzień dzisiejszy" – mówi J. Filek

– filozofowie rozróżniali dwa rodzaje zła: to, które ja czynię drugiemu, oraz to, które ktoś czyni mnie. Człowiek, który nie czyni lub nie doznaje zła, stoi więc w ramach takiego dwupodziału poza złem, ono by go nie dotyczyło. Istnieje jednak trzecia możliwość: bycie świadkiem zła, a więc pośrednie jego doświadczanie i czynienie".

Potem filozof zaczął wyobrażać sobie trzech bokserów na ringu. Aby uniknąć zwykłej bijatyki, należałoby ich walkę ująć w pewne ramy i logiczne reguły. W trakcie tych rozmyślań nakreślił model swej szachownicy i jej tradycyjne połowy się rozstąpiły, niektóre pola się wydłużyły i w tak powstałą lukę wcisnęła się trzecia część szachownicy i miejsce dla trzeciego gracza. Wynalazca zaczął grać w te szachy z synami. Szybko jednak spostrzegł, że powraca do punktu wyjścia, do tradycyjnego dwubiegunowego podziału: otóż dwóch graczy zawsze tworzy sojusz przeciwko temu trzeciemu. Aby tego uniknąć, wymyślił swoją regułę, zgodnie z którą gra kończy się wraz z zadaniem pierwszego mata.

Obydwie osoby – ta, która mata otrzymała, jak też gracz, który czynnie lub biernie asystował w zadaniu mata – przegrywają. Wymusza to u tego trzeciego wspomaganie słabszego gracza, któremu grozi mat.
Jest to jedna z innowacji. Drugą jest rozróżnienie mata jednokolorowego – gdy powodujemy go wyłącznie własnymi pionkami, lub dwukolorowego – gdy umiejętnie wykorzystujemy ustawienie pionków i figur gracza trzeciego.

Poza tym sposób postępowania i gry zachowujemy taki sam jak dla szachów klasycznych, z tym że rozpoczynają zawsze pionki czerwone, potem białe, następnie czarne.


Szachy, jako logiczna gra planszowa, od wieków cieszą się niesłabnącą popularnością. Znajdują zwolenników wśród osób w każdym wieku, pod każdą szerokością geograficzną. Właściwie od początku istnienia szachów ludzie zastanawiali się nad tym, w jaki sposób zmodyfikować tą grę aby można było usiąść do planszy w trzy osoby.

Były różne próby, które niestety obarczone były pewną sztucznością: wprowadzane były dodatkowe figury, nowe pola i nowe zasady gry. Z dat znanych i udokumentowanych należałoby wspomnieć rok 1772 – Marinelli, 1873 – Waider, 1971 – Zubrin, 1973 – Mober czy Treugut i Botcher w roku 1974. Dopiero Polakowi z Krakowa udało się rozwiązać ten problem.

Gra jest przejrzysta i jasna dla każdego, kto kiedykolwiek grał w szachy klasyczne. Są te same pola, te same figury, te same zasady ruchów i ta sama szachownica, tylko z miejscem dla trzeciego gracza.


Szachy według pomysłu prof. Filka wykonuję w swoim zakładzie od 1997 r. Produkując je, ciągle rozgrywałem partie szachowe, szukałem nowych, ciekawych rozwiązań na szachownicy i przeglądałem różne wersje szachów dla trójki graczy. Z połączenia i modyfikacji pomysłu Roberta Zubrina z USA oraz pomysłu prof. Jacka Filka zrodziła się kolejna wersja szachownicy dla trójki graczy. Prawa do tej wersji zastrzegłem w Urzędzie Patentowym RP i rozpocząłem normalną produkcję. Po roku działalności związanej z nowymi szachami przewiduję, że powtórzą one sukces szachów prof. Filka.

W roku 2005 kapituła znaku promocyjnego „Łączy nas Babia Góra" uznała szachownicę dla trójki graczy za produkt roku i przyznała prawo do posługiwania się tym znakiem.


Opracował: Jan Żurek